Momencik

Czekaj na odpowiedź servera..

Uwaga

  

Forum Margonem > Publicystyka > Wywiady - temat zbiorczy

[Przeszukaj temat] [Dodaj do ulubionych]
Koniec strony Strona: [1]

Kyinra

1772366
6742
Cześć,
Za zgodą Kyli z dniem dzisiejszym powstaje temat służący do przedstawiania naszych wywiadów z innymi znanymi graczami lub administracją.

Zasady tematu:
1. Należy podać link do profilu z którą przeprowadzamy wywiad.
2. Na każdy wywiad przewidziany jest osobny post.
3. Uprasza się graczy o estetyczne prowadzenie wywiadów (przykład: http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post38161201 )


Linki do wywiadów:
<nick osoby prowadzącej wywiad> - <link do posta> - <nick osoby udzielającej wywiadu>
Goniec:
http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post38161201 - Achaja
http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post38161212 - Calen Dore
http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post38161221 - Aliya
http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post38161225 - Mateusz z Rocevaux
Eksedar:
http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post38161386 - Salem
Deavelot:
http://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post39861471 - Shirley
https://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post39867102 - Opsia
https://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post39869990 - Meilla
https://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post39884564 - Aliya
Gannikus:
https://www.margonem.pl/?task=forum&show=posts&id=483612&ps=0#post39950360 - MzR
Portal Bananki.pl :
https://www.youtube.com/watch?v=fAVnqxpurzg - MzR


Jak przeprowadzić wywiad - przydatne tematy:
https://dzialasz.ceo.org.pl/node/211
http://e-future.orzesze.pl/pliki/wq/13_jak_przygotowac_i_przeprowadzic_wywiad.pdf

Wywiady pozwolą nam na lepsze poznanie osoby udzielającego wywiadu i kto wie? Może nawet na utożsamienie się w pewnych kwestiach w nich poruszanych.
_
Edytowany 20:10:42 15.9.2017 przez Kyinra
2017.01.27 15:50:56
Ocena: 7
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:38161173

Goniec

193325
1266
Wywiad z Achają - http://www.margonem.pl/?task=profile&id=83406

Goniec: Hej, jest mi niezmiernie miło, że znalazłaś dla mnie czas aby udzielić wywiadu.

Achaja: Hej, bardzo się cieszę, że udało nam się zorganizować ten wywiad i cała przyjemność po mojej stronie.

G: Chyba nie ma takiej osoby, która po usłyszeniu nicku „Achaja” nie wiedziałaby kto to jest. Jesteś niewątpliwie rozpoznawalną osobą w świecie Margonem, ale Achaja z życia realnego jest zagadką. Czy zechcesz uchylić nam rąbka tajemnicy i powiedzieć coś o sobie?

A: Hm, w zasadzie zależy mi na utrzymaniu "tajemnicy", nie mam problemu, aby spotkać się z graczami na zlotach czy innych eventach, ale moje życie poza Margonem chronię, ciężko ze mnie wyciągnąć informacje na temat życia prywatnego i niewiele osób spośród współpracowników czy graczy wie coś więcej. Oddzielam pracę od swojego życia. W pracy jestem "Achają", dla graczy jestem "Achają", a w życiu prywatnym nie biegam w niebieskiej peruce i z nożem w dłoni.

G: Podziwiam i szanuję, bo naprawdę udaję Ci się oddzielić te dwa światy. Wspięłaś się na wysokie stanowisko w Margonem, czy to wymagało jakichkolwiek wyrzeczeń/decyzji, których żałujesz? Co przynosi Ci największą satysfakcję z pełnienia tej funkcji?

A: Wspinaczka na stanowisko SMG wyglądała raczej jak skok na bungee. Wszystko potoczyło się szybko, wymagało ogromu pracy i zaangażowania z mojej strony. Czy żałuję? Nie, ponieważ mogę realizować swoje "marzenia" jeszcze z czasów, gdy byłam graczem. Z całą pewnością minusem, w moim przypadku jest fakt, że bardzo często muszę dostosowywać swoje życie do tego, co dzieje się w grze (urlop, a event wakacyjny, święta, a event świąteczny itd.). Czerpię ogromną satysfakcję z tego, że mogę kreować świat gry, że mam na niego realny wpływ.
Wyrzeczeniem to nie jest, ale wymagało ode mnie (i wymaga nadal) ogromu samodyscypliny, bo jestem pracownikiem zdalnym, do biura mam około 500 km, dlatego można mnie spotkać o różnych porach dnia i nocy. Wszystkie zadania muszę realizować bez czujnego i bezpośredniego oka Salema czy Thinkera (ma to swoje plusy!).

G: Widzicie, Achaja ma około 500km do Katowic i nie jęczy, żeby zloty były w jej mieście, tylko na nie jeździ. Pełnisz funkcję SMG, pracujesz na panelu, organizujesz eventy, piszesz questy i dialogi, sprawujesz pieczę nad SMC/MC i do tego zarządzasz światem prywatnym jakim jest Zefira, jak to wszystko ze sobą godzisz?

A: Bywa trudno, czasem jakieś sprawy muszą poczekać kilka dni w kolejce, bo najtrudniejsze w całym tygodniu pracy są... poniedziałki! To wówczas po wolnym weekendzie jest najwięcej spraw do załatwienia. Wszystko też zależy od organizacji pracy i współpracy z odpowiednimi ludźmi. Przez ostatnie miesiące udało mi się zbudować fajny team - współpraca układa się tak dobrze, że nie muszę wszystkiego osobiście pilnować na każdym etapie i wszelkie zlecone przeze mnie zadania są realizowane.

G: Jak już wyżej zostało wspomniane opiekujesz się MC i SMC, którzy są w różnym wieku. Co cechuje tych młodych, a co starszych w pełnieniu tej funkcji? Czy są jakieś zauważalne różnice?

A: Każdy z SMC jest osobą pełnoletnią, są to ludzie, którzy studiują/pracują/mają swoje rodziny i z założenia są to osoby odpowiedzialne, w ogromnej mierze zaufane i które wcześniej pełniły rolę MC. Dziś są to tak zwani pomocnicy (ranga na koncie), którzy często łączą rolę SMC z moderowaniem forum czy innymi pracami przy grze (Mistrzowie Gry). Nie mogę narzekać na współpracę z nimi, każdy zna swoje obowiązki i dobrze się rozumiemy. Z MC bywa różnie, bo to oni stoją na pierwszej "linii frontu" i bardzo często są łącznikiem pomiędzy graczami, a administracją. Owszem, czasem zdarzają się sytuacje, które nie powinny mieć miejsca i w relacji administracja/SMC, a MC i w relacji MC, a gracze. Takie niefajne sytuacje staram się wyjaśniać, prostować, czasem któraś ze stron dostaje ode mnie po łapkach. Kwestia wieku bywa kłopotliwa, bo spotkałam się z MC, którzy byli od dawna pełnoletni, a nie zachowywali się fair wobec graczy. Owszem, są też młodzi MC, którzy świetnie wywiązują się ze swoich obowiązków, ale są to raczej wyjątki i osobiście wolę jednak współpracę z osobami, które etap gimnazjum mają już za sobą.

G: Organizujesz eventy, piszesz dialogi i questy, to może opowiesz nam skąd najczęściej czerpiesz pomysły i czym się kierujesz przy wyborze?

A: Kopalnią pomysłów są nasze słowiańskie korzenie i w tym temacie chciałabym jeszcze podziałać. Od najmłodszych lat pochłaniam książki, które też potrafią nieźle inspirować. Czasem, gdy coś czytam/oglądam doznaję wręcz olśnienia i krzyczę do współpracowników: "to jest fajne! to się genialnie sprawdzi!". Wówczas, czytają/oglądają to o czym mówię i łapią temat lub... nie. Wróć... jeszcze nie było "nie". To trzeba "czuć", wyobrazić sobie mapkę, wszystko na mapce... npce, dialogi, postępy. Obecnie pracujemy nad moim "olśnieniem literackim" sprzed... dwóch lat. Czytając serię książek wszystko widziałam w Margonem, udało mi się do tego przekonać Salema, Thinkera, Maddoxa, a obecnie również Helę.

G: Czasami można przeczytać, że ktoś pomagał przy evencie, na jakiej zasadzie wybiera się osoby do pomocy? Czy grupa eventowe jeszcze funkcjonuje?

A: Grupę eventową dostałam troszkę "w spadku" po Salemie, nie do końca potrafię się odnaleźć we współpracy z obcymi ludźmi. Największy kontakt złapałam tam z Aliyą, ale gdzieś po drodze się rozminęłyśmy (jakoś naturalnie nie wyszła nam z tego wielka współpraca). Dla mnie priorytetem jest zaufanie, budowanie długofalowych relacji. Ciężko byłoby mi dopuścić obce osoby do projektu i wypatrywać ich ploteczek na forum czy TSie. Team pomocników tworzyłam sama, każdą z osób znam bardzo dobrze i każda z nich ma moje ogromne zaufanie. Rozumiemy się często prawie bez słów. Wybór... gdzieś, ktoś mi wpadnie w oko i zaczynam delikatnie testować takiego kandydata - wielu pomocników nie mam, zatem możesz sobie wyobrazić, jak wypadły "testy".

G: No to organizacja eventów musi odbywać się w miłej atmosferze z taką ekipą. Szkoda, że zawsze gracze dorzucą swoje 5 groszy, nie dostrzegając pozytywów. No dobrze, a jakie są główne cele na tę chwilę do zorganizowania? Czy Twoim zdaniem czegoś jeszcze Margonem brakuje? Gazetki? Jakichś wielkich zmian w grze lub na forum?

A: Muszę tu od razu sprostować jedno - zgrana ekipa, to jedno, a stres i nerwy przy tworzeniu wydarzenia, to drugie. Musisz wiedzieć, że odświeżanie eventu jest często bardziej stresogenne niż tworzenie czegoś nowego. Narzekanie graczy jest bardzo często "dla zasady", bo łatwiej jest opluć niż pochwalić. Konstruktywną krytykę czy też przemyślane rady bardzo często wcielamy w życie, ale w pewnych sprawach nawet ja mam związane ręce. Przeglądając fora innych gier mam wrażenie, że wypowiadają się tam te same osoby, co u nas: "kiedyś było lepiej", "ta gra się stacza" - to wypowiedzi, które przeczytałam niedawno na forum jednej z dużych gier. Bardzo mi zapadła w pamięć sytuacja z ubiegłorocznym eventem wakacyjnym, gdzie graczom nie spodobały się poziomy tytanów. Siedziałam wówczas cały dzień i całą noc, żeby skończyć zadania z wyznawcami i rano odpalić event... cały dzień pilnowałam eventu, czytałam negatywne komentarze na temat tytanów (40 stron w komentarzach do BT), wyszłam z różnymi propozycjami zmian i każda przynosiła jeszcze większą falę hejtu. O godzinie 18 poddałam się, informując graczy, że wrócimy do rozmowy po weekendzie - jak sobie zobaczą looty i całą resztę. Co się okazało w poniedziałek? Że wszystko jest super i były to wypowiedzi osób, które dwa dni wcześniej mnie hejtowały. Także z tym wtrącaniem 5 groszy bywa różnie i nie trzeba, a nawet nie można brać wszystkiego do siebie, bo za chwilę się graczom odmieni.
W chwili obecnej pracujemy nad serią zadań fabularnych, nad expowiskami, nad nowym herosem... Pamiętajmy jeszcze o endgame. Pracy jest mnóstwo, czasem nie wiem, w co najpierw włożyć ręce.
Z całą pewnością brakuje mnóstwa zadań, mam nadzieję, że w tym roku uda mi się podziałać w tej kwestii. Na temat EQ i ewentualnych zmian czy braków się nie wypowiem, bo w tym specjalizuje się Deedo.

G: Jak myślisz, dlaczego ludzie słysząc „Margonem” parskają śmiechem? Czemu często ludzie nie przyznają się do gry wśród swojego otoczenia?

A: Nie wiem, dla mnie to czysta głupota. Skoro grasz, lubisz tę grę, jesteś zaangażowany, to dlaczego trzymać to w tajemnicy? Czy inne hobby też trzymasz w sekrecie? Trzeba być szablonowym, robić to co wszyscy i odpowiadać na pytania zgodnie z oczekiwaniami rówieśników? Trzeba grać w to co oni, interesować się tym samym? Lata temu mnie pochłonęło Margonem ze względu na ludzi, poznałam tu wspaniałe osoby i teraz mam mówić, że poznałam ich na ulicy? Nie wiem czy granie w jakąś inną grę dodaje fajności, a granie w Margonem jest złe? Każdy powinien robić, to co lubi, ubierać się jak chce i nie przejmować się komentarzami "opiniotwórczych kolegów". Margonem ma swój klimat, swoich wiernych graczy. Wielu z nich jest od samego początku, są też setki nowych, którzy świetnie odnaleźli się w grze. Dopóki nikt nie robi krzywdy, to nie ma powodów do wstydu. Serio... dla mnie to dziwne i mam tu na myśli reakcję otoczenia, które wyśmiewa gracza.

G: Mądrze to ujęłaś, nic dodać, nic ująć. Ludzie, których poznałem w Margonem i z nimi utrzymuję stały kontakt to skarb. Szkoda tylko, że właśnie często kierujemy się opinią innych. Myślę, że wystarczająco Cię wymęczyłem. Dziękuję za poświęcony czas i życzę dalszych sukcesów.

A: Dziękuję za rozmowę, byłam nastawiona na maglowanie i niewygodne pytania, więc miło mnie zaskoczyłeś. Z tego miejsca pozdrawiam Noysę, Helę, Czahirę, Magdę, Lordza, Maddoxa i jego kota, Deedo, Kacpra cały klan Hypnose, Zefirę, SMC, MC, graczy, Thinkera i mojego psa też, o. O niektórych zapomniałam specjalnie, więc nie ma wybacz, a o tych, co zapomniałam przypadkiem, to przepraszam #kiss

Edytowany 15:56:50 27.1.2017 przez Goniec
2017.01.27 15:53:57
Ocena: 2
KONTO ZABLOKOWANE | zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:38161201

Goniec

193325
1266
Wywiad z Calen Dore - https://www.margonem.pl/?task=profile&id=2120909

Goniec: Hej! Cieszę się, że znalazłaś dla mnie czas i zgodziłaś się na udzielenie mi wywiadu.

Calen Dore: Cześć! Cała przyjemność po mojej stronie

G: Zechcesz nam przybliżyć Calen z życia realnego? Czy zauważasz w swojej osobie jakieś różnice charakteru między światem wirtualnym, a realnym?

C: Hmm... nie zauważam różnicy. Jestem tą samą osobą i w grze i w życiu realnym Czyli konkretną i spokojną, wiedzącą czego chce. Mam 23 lata, studiuję bezpieczeństwo Narodowe o specjalizacji służby policyjne. Tak, tak mam zamiłowanie do mundurów. Swoją przyszłość właśnie z tym wiąże, a nawet mogę pochwalić się swoim małym sukcesem, dostałam się na praktyki do policji!

G: O proszę, gratuluję i powiem szczerze, że zaskoczył mnie Twój kierunek studiów, nie spodziewałem się. Skoro już dowiedzieliśmy się czegoś o Tobie prywatnie przyszedł czas na wkroczenie w świat wirtualny. Grasz w Margonem już bardzo długo, byłaś obserwatorką rozwoju tej gry, czy są rzeczy za którymi tęsknisz? Co Twoim zdaniem w zmianach tejże gry było sukcesem, a co porażką?

C: Ano widzisz, jednak potrafię jeszcze kogoś zaskoczyć O tak, w Margonem gram odkąd skończyłam 14 lat. Można by powiedzieć, że się na niej wychowałam Bardzo lubiłam te jaskrawo zielone mapki, ale to tylko i wyłącznie z sentymentu. Uważam że gra świetnie się rozwinęła, grafika w porównaniu do starej jest boska, zwłaszcza grafiki Lordza. Jeżeli chodzi o techniczne strony gry to nie potrafię się odnieść, bo się na tym niestety nie znam. Aczkolwiek wiem, że wszyscy ciągle narzekają - uwaga zakazane słowo - na balans


G: Widzę, że nie jestem sam co do kwestii nieznania technicznej strony gry, ale po co to komu? Występowałaś pod nickiem Zielonooka, Calen Han, a teraz jako Calen Dore. Czy cząstka „Dore” coś oznacza? Jest ona nawiązaniem do kogoś lub czegoś?

C: No pewnie, już tłumaczę... Dawno dawno temu... nim jeszcze zaczęłam grać na Brutalu razem ze znajomymi wymyślaliśmy nicki na nasze nowe postacie na tenże świat... Kolega wymyślil Carte D'ore od słynnej nazwy przepysznych lodów i tym oto sposobem kilka osób chodziło z przydomkiem Dore. Tak się to u mnie przyjęło, że korzystam z tego nicku do dziś i bardzo go lubię.

G: Przyznam, że szukałem coś na temat "Dore" i znalazłem francuskiego malarza o takim nazwisku, a tu proszę to nie stąd ta cząstka. W grze posiadasz kilka rang funkcyjnych począwszy od MC, przechodząc przez SMC i kończąc na Moderatorze Forum czy Twoim zdaniem te funkcje zmieniły twoją osobę? Czy nauczyły Cię czegoś?

C: Pewnie że nauczyły. Na początku jak dostałam SMC na Brutalu było to dla mnie bardzo trudne doświadczenie dlatego ze musiałam być bardzo obiektywna, a ja byłam bardzo aktywna i wiadomo, byłam centralnie w środku wojny, Brutal taki jest... brutalny. Ale poradziłam sobie dobrze. Czyli podsumowując, rangi nauczyły mnie obiektywności i tego jak sobie radzić z nerwami. Ta druga umiejętność bardzo mi się teraz przydaje w życiu.

G: W pewnym stopniu uprzedziłaś moje kolejne pytanie co do tego, czy Brutal jest rzeczywiście brutalny. Właśnie, pełnisz tam funkcję SMC, dlaczego akurat na tym świecie?

C: Na Brutalu grało mi się najlepiej. Nie lubię jak coś jest łatwe w osiągnięciu, mniejszy exp, dedanie się. Czułam się w tym dobrze. Zwłaszcza, że wspólnie z moim klanem tworzyliśmy naprawdę zgraną ekipę. Ale jak to w życiu bywa coś się zaczęło i coś się skończyło. Rozeszliśmy się, każdy ma swoje obowiązki i życie i już nie mieliśmy czasu grać tak jak kiedyś.

G: Podoba mi się to jak ujęłaś to, że coś się zaczyna i kończy. Przejdźmy może teraz do forum, moderujesz dział związany z eventami, to był Twój wybór czy może zostałaś tam przydzielona odgórnie? Za co najczęściej przyznajesz tam kneble?

C: Nie, to nie był mój wybór, ale naprawdę jestem szczęśliwa, że zostałam tam przydzielona przez Złotego. Najczęściej kneble przyznaję za brak ogłoszonych wyników, czyli krótko mówiąc olanie przez założyciela swojego konkursu, często też zdarza się spam w temacie zgłoszeniowym lub bardzo brzydkie ogłoszenia matrymonialne w temacie "szukam dziewczyny/chłopaka".

G: Masz smykałkę artystyczną co jest niezaprzeczalne, śmiało można powiedzieć, że należysz do top'owych pixelartystów Margonem. Masz ogromne zaplecze w dziedzinie pixelartu zechciałabyś opowiedzieć nam o swoich początkach, dać radę zaczynającym? Masz może gdzieś swoją pracę z początków kariery?

C: W wieku 14-15 lat narysowałam swój pierwszy pixelek i pamiętam że byla to blondynka w niebieskiej kiecce, straszna kreatura. Niestety nie mam nigdzie tej pracy, od tego czasu chyba z 3 razy zmieniałam komputer i po prostu gdzieś się to wszystko zapodziało. Co do początków... Wszystko zawdzięczam tematowi "nasze pixelarty" w publicystyce. To ludzie, którzy się tam udzielali zainspirowali mnie do pixelowania. Jeśli chodzi o rady dla początkujących. Przede wszystkim - program paint, a nie jakieś inne wybajerowane dziwadło, do animacji program Easy Gif Animator, wiem też że początkujący zazwyczaj mają problemy z dobraniem kolorystyki dlatego polecam korzystanie z różnych stron gdzie są gotowe

G: Zbliżamy się ku końcowi więc luźne pytanie, który z Twoich outfitów jest tym ulubionym? Gdybyś nie umiała robić outfitów, to zamówiłabyś outfit u...?

C: Moimi ulubionymi outfitami są przede wszystkim damski i męski z klanu Hypnose, poniewaz bardzo dużo poświęciłam mu uwagi i pracy i wiem, ze w tych strojach dałam od siebie 100%, podobnie jest z rudowłosym strojem Livien oraz "fioletową japonką" Shuurei. Uwielbiam też swoj zielono listny oucik, chociaż wiem, ze gdybym go teraz rysowała to zmienilabym w nim dużo, ale jest on 100% wytworem mojej wyobraźni i mam do niego sentyment! Gdybym zamawiała outfit zamówiłabym u Avleena lub u Azor Ahai, ten drugi zrobił świetny postęp natomiast Avleen ma wspaniałą wyobraźnię i gust zbliżony mojemu.

G: Taaak Avleen i jego bajkowa kreska! Co do Azor'a zgadzam się, podziwiam jego postęp. Niestety to już koniec wywiadu, dziękuję Ci jeszcze raz za poświęcony mi czas i mam nadzieję, że będzie okazja znów się spotkać na zlocie. Na koniec tylko dodam do czytelników, że Calen ma do sprzedania cudowny outfit, więcej informacji szukajcie w temacie z Ogłoszeniami grafików.

C: Halo halo! Jeszcze muszę kogoś pozdrowić! Pozdrawiam moją kochaną Shirley ratowniczkę medyczną i wszystkich, którzy czytają ten wywiad!

Edytowany 15:57:40 27.1.2017 przez Goniec
2017.01.27 15:54:39
Ocena: 2
KONTO ZABLOKOWANE | zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:38161212

Goniec

193325
1266
Wywiad z Aliyą - http://www.margonem.pl/?task=profile&id=363645

Goniec: Hej, dziękuję, że zgodziłaś się poświęcić mi czas i udzielić wywiadu.

Aliya: Hej, hej, nie ma sprawy. To miłe, że ktoś jeszcze o mnie pamięta.

G: Uważam, że jesteś osobą znaną, ale byłbym wdzięczny, jeżeli zechciałabyś opowiedzieć coś o sobie.

A: Cóż, zawsze trudno jest mi pisać o sobie. Zapewne wiele z tych informacji czytelnicy Twojego tematu będą już znali. Mam na imię Natalia, mam 20 (no, już niebawem 21 lat). Studiuję historię, pogrywam w gry, wychodzę ze znajomymi. Właściwie to na co dzień nie robię nic godnego uwagi.

G: Czy twoje internetowe "ja" różni się od Ciebie w życiu realnym?

A: Zdecydowanie. Szczególnie ludzie, którzy mieli okazję mnie poznać, mogą to potwierdzić. W realu jestem miłośniczką spokoju i nie wychylania się z tłumu. "Aliya" to taka kreacja, wszędzie jej pełno, zawsze znajdzie tematy do rozmów i wyraża swoje zdanie. Gdyby przedstawić ją moim znajomym to pewnie byliby zszokowani.

G: Aż trudno uwierzyć. Grasz w Margonem 8 lat, czy twoim zdaniem gra zmieniła coś w twoim życiu? Czy pomogła Ci w czymś, a może przeszkodziła?

A: Trudno powiedzieć, na pewno mnie ukształtowała. Dzięki Publicystyce rozwijałam się w kierunkach artystycznych, Off Topic i RO dały mi umiejętność formułowania swoich poglądów, różnego rodzaju rangi nauczyły mnie asertywności i obiektywnego spojrzenia. Mówię głównie o forum, ponieważ moja "gra" w Margonem opiera się szczególnie na nim. Jednakże osoby, które tutaj poznałam, zdecydowanie na nie wpłynęły, przeważnie na plus.

G: W grze jesteś osobą funkcyjną, zarówno na światach publicznych, jak i prywatnych. Czy jako, że jesteś moderatorką spotkały Cię jakieś przyjemności lub nieprzyjemności, które utkwiły Ci w pamięci?

A: Z funkcji zazwyczaj czerpię przyjemność. Jestem osobą dość ambitną, która lubi mieć dużo zajęć i trudno mi usiedzieć w miejscu jako zwyczajny gracz. Oczywiście, gracze często są w stanie być wrednymi potworkami i rzucić wiązanką niemiłych słów, gdy dostaną mute, killa czy bana na Soc, ale po tylu latach praktyk nie biorę już tego do siebie i szybko zapominam. Wolę pamiętać te serdeczne osoby, które (nawet jeśli to tylko zwykłe podlizywanie) doceniają to, co robię.

G: Skoro padło już słowo "podlizywanie", to czy spotkałaś się z sytuacją, że ktoś po prostu był dla Ciebie miły tylko po to, by wykorzystać Cię do swoich potrzeb/planów?

A: Ależ oczywiście. To właściwie dość smutne. Gdy swego czasu byłam ZŚP Stoners, moje gg i mail cały czas mnie do siebie wzywały. Gdy na początku 2014 roku musiałam zrezygnować z rangi ze względów prywatnych i na około pół roku zniknęłam z Margonem - nagle wszelakie kontakty się pourywały, mimo że nadal używałam tych samych komunikatorów. Nikt nie zapytał, co u mnie, czy w ogóle żyje. Gdy wróciłam do gry, trudno było mi to wszystko odbudować, ale od czasu pojawienia się pierwszej rangi - pojawili się nowi znajomi. No cóż, tacy są ludzie.

G: Ehhh, skąd ja to znam... Należysz do Karmazynowego Bractwa, co jakiś czas jest na jego temat głośno z powodu wybryków członków. Bractwo traci przez to na swego rodzaju prestiżu. Myślisz, że da się zapobiec hańbieniu opinii tej grupy? Jeżeli tak, to w jaki sposób?

A: Prestiż i tajemniczość Karmazynowego Bractwa według mnie nigdy już nie wrócą. Grono karmazynów powiększyło się zbyt mocno, żeby mieć nad nim kontrolę. Pozostaje się jedynie z tym pogodzić.

G: Wspomniałaś wcześniej o portalu Socplay, nie sądzisz, że jest to swego rodzaju raj, gdzie osoby z Margonem mogą czuć się bezkarnie? Często widuje się tam prostackie i chamskie wypowiedzi ze względu na to, że nie grozi im za to kara w grze.

A: Fakt. SocPlay w założeniu miał być kompletnie czymś innym. Ale przez stosunkowo łagodne zasady, łatwość w omijaniu banów i połączenie z Margonem stał się swego rodzaju wylęgarnią jadu i nienawiści. Z jednej strony to plus dla graczy, że mają miejsce, w którym mogą porozmawiać, pokrytykować i tak dalej. Z drugiej strony jednak często przekraczają dopuszczalną granicę dyskusji i robi się chaos.

G: Masz także swój kanał na YouTube gdzie są video-solucje z Margonem, masz jakieś większe plany, co do tego portalu i materiału, jaki tam będziesz zamieszczała?

A: Raczej nie. Mój kanał na Youtube to zwyczajna chęć pomocy. Nie umiem robić show, dlatego rzadko nagrywam inne gry, a pogadanek i tego typu rzeczy nie nagrywam w ogóle, bo nawet nie wiem, czy ktoś chciałby słuchać tego co mam do powiedzenia. Niezmiernie mi miło, że ludzie to oglądają i czasami zaczepiają mnie w Ithan, pytając czy "to ta Aliya z Youtube?!".

G: Racja, pomagasz i to bardzo tymi video-solucjami, sam nawet skorzystałem z solucji questa "Proces". Myślę, że wystarczająco Cię wymęczyłem pytaniami. Chciałem jeszcze tylko dodać, że bardzo dziękuję za poświęcenie mi czasu i trzymam kciuki za Twoją kandydaturę na Moderatora Forum.

A: O, to miło. Chociaż teraz jak słucham "procesu", to sama się z siebie śmieje. Planuje odnowienie tego questa, nagranie go w lepszej jakości. Dziękuję za mentalne wsparcie! Pozdrawiam klan Fantasy Factory, osoby, z którymi miałam okazję spotkać się na PGA i MargoCampie oraz wszystkich widzów mojego kanału. Trzymaj się.

Edytowany 15:57:58 27.1.2017 przez Goniec
2017.01.27 15:55:10
Ocena: 3
KONTO ZABLOKOWANE | zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:38161221

Goniec

193325
1266
Wywiad z MzR'em - http://www.margonem.pl/?task=profile&id=256795

Goniec: Cześć, miło z Twojej strony, że postanowiłeś udzielić mi wywiadu, mam nadzieję, że Cię nie wymęczę pytaniami.

Mateusz z Rocevaux: Cześć, też mam taką nadzieję.

G: Jak można wydedukować z nicku na imię Ci Mateusz, może przybliżysz nam swoją osobę spoza gry?

MzR: Nie jest to tak proste, jakby mogło się zdawać. Mateusz z Rocevaux to wykreowany przeze mnie nick w grze, w życiu codziennym przeważnie posługuję się innym imieniem, choć większość współpracowników jak i graczy zwykła do mnie mówić Mateusz.

G: O proszę, dlaczego akurat Mateusz, zechcesz może zdradzić nam to prawdziwe imię? Czym jest cząstka Twojego nicku „Rocevaux”? Co to za miejsce, zaczerpnąłeś to skądś czy wymyśliłeś? Jak w ogóle tę cząstkę się wypowiada?

MzR: Maksymalnie skracając, Rocevaux powstało podczas jednej z nudniejszych lekcji polskiego, kiedy to próbowałem wymyślić jakiś ciekawy nick dla mojej postaci na Nerthusie. Tak oto, po przesiedzeniu 40 minut nad kartką z literami polskiego alfabetu udało mi się stworzyć ten nick. Osobiście jestem za zupełnie polską wymową. Choć zarówno w firmie, jak i inni moi znajomi potrafią wytworzyć z tego nicku prawdziwe cuda. Słyszałem już wiele wersji, jednak najbardziej w pamięć zapadły mi "Mateusz z Roszą", "Mateusz zRaszacz" czy nawet "Mateusz z Rocewo-bla-bla-bla".
Jeśli ktoś faktycznie ma z nim problem, polecam skrót "MzR". Gdy takowy usłyszę, z pewnością się obrócę.

G: Jaka była Twoja historia z Margonem, jak się o nim dowiedziałeś? Czy ludzie z Twojego otoczenia wiedzą czym się zajmujesz?

MzR: To było 10 lat temu... Na jednej z lekcji informatyki, kolega grał w całkiem przyjemnie wyglądającą grę. Przez pierwsze dwa tygodnie, tylko obserwowałem kontem oka rozgrywkę jaką prowadził na swoim monitorze. Później przyszedł czas na mnie. Moje pierwsze ruchy w Margonem nie były może zbyt "szałowe", mimo to, pierwsze walki z kolegami, czy wspólne zwiedzanie traktu z Ithan do Tornego... to było coś. I to zdziwienie, gdy wraz z kolegą mieliśmy identyczne postacie na 11 poziomie, a nasza walka nie wyłoniła zwycięzcy - coś pięknego. Jeśli chodzi o czas bieżący, nadal sporo gram, a moja praca przy Margonem nie jest jakąś tajemnicą wśród przyjaciół. Wielu z nich wie, iż rozwijanie tej gry było moim marzeniem młodości i podzielają moje zadowolenie z tego, gdzie udało mi się dotrzeć w tej ogromnej machinie, jaką jest Margonem wraz ze swoją społecznością.

G: I to są właśnie prawdziwi przyjaciele. Byłeś na stażu w Garmory, a zostałeś na dłużej, jak to jest być po tej drugiej stronie? Co od razu rzuca się w oczy będąc osobą funkcyjną? Czy uważasz, że ranga w jakiś sposób Cię zmieniła?

MzR: Może zacznę od tego, co jako pierwsze mnie "zaskoczyło". Pierwszego dnia stażu, na moje konto została nałożona ranga MG, by umożliwić mi dostęp do narzędzi gry oraz bym mógł rozpocząć szkolenie. Po niespełna 40 minutach zaczęły do mnie napływać wiadomości na GG, z gratulacjami oraz pytaniami "jak to się stało?". Warto zaznaczyć, że tego dnia nie napisałem ani jednego postu na forum, a mimo to informacja o moim "awansie" rozprzestrzeniła się w mgnieniu oka. Był to pierwszy bodziec, który realnie uświadomił mi, jak wielka społeczność kryje się za hasłem "Margonem". Tego samego dnia usunąłem numer GG z profilu, gdyż poza wiadomościami od graczy z Dream, dostałem prawdziwą lawinę wiadomości od osób wcześniej mi nieznanych.
Jak to jest być po drugiej stronie? Jak już wspominałem, praca przy tym konkretnym tytule była moim młodzieńczym marzeniem. Uczucia jakie mi towarzyszą nie są do opisania słowami. Od niespełna roku realizuję swoje marzenie, a dodatkowo świetnie się przy tym bawię. Istotnie czasami bywa ciężko, czasami "deadline" jest bliski lub coś nie idzie idealnie po mojej myśli, mimo wszystko, praca przy Margonem sprawia mi ogromna przyjemność i mam nadzieję, że nie zmieni się to przez wiele lat.

Czy się zmieniłem? Z tym pytaniem raczej powinieneś udać się do moich znajomych. Dużą zmianą jest to, że aktualnie przeznaczam bardzo dużo czasu na pracę przy grze, kosztem "swobodnej" gry ze znajomymi. Mam jednak nadzieję, że Ci to rozumieją i nie gniewają się za to na mnie. (Pozdrawiam wszystkich, nadrobimy na MC II!)
Z resztą, każdy z moich znajomych grze doskonale wie, że legi częściej spadają beze mnie.

G: Twoje konto zostało założone w 2007 roku, co Cię nadal trzyma przy grze? Jakie zmiany przez ten czas Twoim zdaniem były strzałem w dziesiątkę, a jakie porażką?

MzR: Przeważnie staram się dostrzegać plusy każdej zmiany, choć fakt, nie zawsze jest to łatwe. W historii było kilka zmian, które wpłynęły na moje zainteresowania. Gdy po raz pierwszy został udostępniony Edytor Map Margonem, przesiedziałem naprawdę długie godziny na projektowaniu i udoskonalaniu własnych mapek. Inną kluczową dla mnie zmianą było wprowadzenie nowego silnika gry. Dzięki udostępnionej w nim zakładce z dodatkami, zacząłem interesować się programowaniem i to właśnie wtedy powstawały moje pseudo dodatki, edytujące podstawowe zmienne postaci jak nick, złoto, [...] na outficie skończywszy. Żeby nie było zbyt różowo, powiem też jaka zmiana mi się początkowo nie podobała. Gdy w drugiej połowie 2014 roku została zmieniona mapa Ithan, byłem naprawdę wkurzony. I nie chodzi tu o zmianę grafiki mapki, bo ta jest ładna, najbardziej zdenerwowało mnie to, że ktoś postawił "Laurę" w moim ulubionym miejscu w Ithan. Może brzmi to odrobinę śmiesznie, ale poczułem się w pewnym sensie "wyrzucony" z mojego kącika.

G: Na pewno nie samym Margonem żyjesz, co robisz poza grą? Masz jakieś hobby?

MzR: Uwielbiam jeździć na rowerze, naturalnie nie takim zwyczajnym. Od ponad 5 lat interesuję się DownHill'em (jeśli ktoś jest zainteresowany to sobie wyGoogla), wtedy też udało mi się kupić rower przeznaczony do tego sportu. Niestety podczas jednego z wyjazdów w góry półtorej roku temu, pękła mi rama i od tamtego czasu temat trochę ucichł. Możliwe, że uda mi się wrócić do tego sportu, niestety jest on bardzo kosztowny i muszę dobrze przemyśleć tę inwestycję.

G: Zbliżamy się ku końcowi, więc czas na luźniejsze pytania. Jaka jest Twoja ulubiona gra z dzieciństwa?

MzR: W dzieciństwie raczej skupiałem się na wychodzeniu na dwór ze rówieśnikami. Jeśli chodzi o komputerowe tytuły, lubiłem grać w "The Getaway", z uwagi na możliwość jazdy samochodami po olbrzymiej mapie (Londynie). Jako młody "rządny" rozrywki przed komputerem często siadałem do GTA IV, choć w tle zawsze było Margonem, któremu poświęciłem znaczną część swojego życia.

G: Margonem ponad wszystko. Załóżmy, że możesz stać się postacią z filmu/serialu, kto to by był i dlaczego?

MzR: Trudne pytanie... Lubię oglądać filmy akcji, ale raczej ograniczam tę przyjemność. Gdybym miał wybierać "z marszu" wybrał bym chyba Jamesa Bonda, w końcu to klasyk.

G: O proszę, ciekawie. Przetrwaliśmy, to już koniec. Dziękuję Ci bardzo za poświęcony czas, jeżeli chcesz możesz kogoś pozdrowić.

MzR: Dzięki wielkie za rozmowę, miłego dnia wszystkim i do usłyszenia następnym razem!

Edytowany 15:58:14 27.1.2017 przez Goniec
2017.01.27 15:55:41
Ocena: 4
KONTO ZABLOKOWANE | zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:38161225

Eksedar

300-6
784
Wywiad z Salemem - http://www.margonem.pl/?task=profile&id=17328

Eksedar: Witaj. Na początku chciałbym Ci podziękować za to, że zgodziłeś się na udział w tym wywiadzie, miło mi.

Salem: Cześć. Nie masz za co dziękować. Popieram takie inicjatywy i jeśli jestem w stanie, to raczej chętnie udzielam odpowiedzi na pytania, o ile oczywiście znam na nie odpowiedź.

Eksedar: Zaczynajmy. W Garmory pracowałeś przez ostatnie 8 lat, to duża część twojego życia – uważasz, że było warto?

Salem: Oczywiście, że było warto. Dzięki temu okresu studiów nie uważam, za czas stracony, bo już wtedy pracowałem przy Margonem, zdobywając doświadczenie. Później decyzja o przeprowadzce do Katowic była jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. To właśnie te 3 ostatnie lata nauczyły mnie najwięcej i stworzyły mi wiele możliwości.

Eksedar: Co miałeś na myśli, gdy pisałeś, że decyzję o swojej rezygnacji poprzedziłeś wieloma dniami przemyśleń i rozważaniami „za” i „przeciw” – jakie argumenty były „za”?

Salem: Pomimo, że staram się być osobą cierpliwą, zdarza mi się podejmować decyzje impulsywnie. Od jakiegoś czasu myślałem nad swoją przyszłością. Nie można przez całe życie tkwić w jednym miejscu. Garmory zawdzięczam bardzo dużo, jednak najwyższa pora coś zmienić. Dużo myślałem nad tym, kiedy będzie najlepszy do tego moment i wydaje mi się, że właśnie nadszedł. Argumentów za i przeciw nie chciałbym podawać. To kwestie osobiste, a także wewnątrzfirmowe i nie powinno ich się prezentować publicznie. Duże znaczenie dla mnie miało to, aby w momencie mojego odejścia w firmie znajdowali się ludzie, którzy bez problemu mnie zastąpią i poprowadzą projekt dalej. Nadszedł właśnie taki czas, dlatego bez wyrzutów sumienia mogę szukać nowych wyzwań w innej firmie.

Eksedar: Co uznajesz w Garmory za najlepszą część pracy, a co za najgorszą?

Salem: To bardzo trudne pytanie. W pewnym momencie doszedłem do etapu, że napisanie jakiegokolwiek questa było dla mnie koszmarem. Napisałem ich do Margonem ponad 100 i w końcu chyba się wypaliłem do tego stopnia, że nawet teraz nie specjalnie chciałbym tworzyć questy. Najlepszej części pracy chyba nie jestem w stanie wskazać. Generalnie najwięcej frajdy miałem za każdym razem, gdy uczyłem się czegoś nowego. Czy to tworzenia tytanów, łaźni, czy też organizowania takich promocji jak z CD Action. Praca na panelu też była ok, pod warunkiem, że obsługiwało się zgłoszenia, które nie dotyczyły naruszeń regulaminu i odwołań od kar.

Eksedar: Jak Ci się pracowało ze społecznością Margonem przez te wszystkie lata (praca na panelu, konsultacje, dyskusje)?

Salem: Myślę, że współpracę mogę ocenić pozytywnie, choć społeczność Margonem jest bardzo trudna. Z jednej strony graczom bardzo zależy na rozwoju gry i chcą
pomóc tak bardzo, jak tylko są w stanie, a drugiej, możesz zostać zrównany z ziemią za cokolwiek. To bardzo trudne, gdy pracujesz ze świadomością, że cały czas jesteś obserwowany. Zwłaszcza, że najczęściej komentowane są zmiany, które się nie podobają i wiem, że to leży w naszej naturze, że raczej nie chwalimy, ale jeśli coś jest nie tak, to wytykamy to palcem.

Eksedar: Jakie masz plany na najbliższą przyszłość? Skoro twoim hobby są gry mobilne to czy masz zamiar związać się z firmą Gamesture, której pracownikiem jest Zły Patryk?

Salem: Tak, gry mobilne są tym, co aktualnie obok motocykli kręci mnie najbardziej. Aktualnie pracuję nad swoim angielskim, przeprowadzam się do Krakowa i spróbuję swoich sił w jednej z firm z Game Dev. A co do Gamesture, kto wie? Może kiedyś? Nie mówię nie.

Eksedar: Czy zamierzasz dalej uczestniczyć w życiu Margonem (jako gracz)?

Salem: Chciałbym, ale nie wiem czy mi się uda. Nie jestem w stanie przewidzieć, czy będę mieć na to czas i czy będzie mi się chciało. Pracując przy Margonem po 8h pracy już niespecjalnie chce Ci się grać. Do tego granie wiąże się też z zarzutami, że kogoś faworyzujesz, albo że nieuczciwie wspomagasz swoją postać. Jeśli po pracy będę mieć czas i przejdzie mi już zmęczenie związane z Margonem, to chętnie pogram, chociaż raczej już na NI, bo chyba definitywnie się przestawiłem.

Eksedar: Co myślisz o przyszłości Margonem? Czy gra ma szansę na wzrost popularności?

Salem: Czasy świetności Margonem ma już za sobą. Trzeba pamiętać, że to gra, która ma 10 lat. Nie oznacza to jednak jej rychłego upadku. Myślę, że dopóki ekipa będzie zgrana, Margonem będzie sobie dobrze radzić. Nie można też wykluczyć wzrostu zainteresowania. Nie wiadomo, co się stanie, gdy NI będzie już dopracowany. Być może jakaś akcja marketingowa zainteresuje młode pokolenie graczy. A może wróci moda na gry retro? Nie wiadomo.

Eksedar: Kto przejmie twoje obowiązki w firmie?

Salem: Szczerze mówiąc, nie wiem. Na pewno nie będzie to jedna osoba, a kilka. To znaczy – poszczególne zadania zostaną oddelegowane dla bardziej doświadczonych pracowników, a w firmie pewnie pojawi się jakiś stażysta, który dostanie od tych pracowników jakieś mniej ważne zadania, aby się wdrażał. Tak, aby nikomu moje odejście nie dostarczyło dodatkowej pracy, a równowaga pod względem ilości obowiązków została zachowana.

Eksedar: Czy jest coś czego żałujesz w całej swojej karierze?

Salem: Hm, aktualnie wydaje mi się, że język angielski mogłem ogarnąć wcześniej, to absolutny must have w tej branży. Poza tym, raczej niczego nie żałuję.

Eksedar: Jak czułeś się w firmie i jak oceniasz atmosferę w niej?

Salem: Bardzo dobrze. Poznałem w niej wiele fajnych osób, kontakty z niektórymi pracownikami, którzy wcześniej odeszli utrzymuję do dziś. Pewnie nie raz będę miło wspominać ten czas. Gracze, którzy mieli okazję spotkać ludzi z firmy na targach pewnie podzielą moje zdanie, że to paczka fajnych, wesołych osób, z którymi można pogadać nie tylko o Margonem.

Eksedar: Co sądzisz o obecnej sytuacji nowego klienta w Margonem i podejściu graczy do niego?

Salem: Jest trudna, bo stanowisko graczy z forum nie jest stanowiskiem całej społeczności gry. Staram się rozumieć przeciwników NI. Nie podzielam też hurra optymizmu zwolenników. Wielu graczy nie wchodzi na forum i nie wie, że coś takiego jak nowy interface istnieje. Ludziom generalnie nie podobają się zmiany i wolą pozostawać w swojej strefie komfortu, gdzie wszystko znają. Wprowadzenie NI będzie bardzo trudne i wiąże się z wielkim ryzykiem. Ale jest równie wielką szansą dla całego projektu, bo nie wyobrażam sobie Margonem za 10 lat opartego o stary interface gry.

Eksedar: To już wszystko, dziękuję. Mam nadzieję, że jeszcze usłyszymy o Tobie w branży gier.

Salem: Raczej nie usłyszycie, bo moim celem nie jest sława. Ja po prostu chciałbym robić dobre gry. Być częścią zespołu, który takie produkcje tworzy. Nie potrzebuję propsowania czy fejmu. Chcę aby gry, przy których będę pracował sprawiały ludziom frajdę, wciągały ich i dawały maksymalną radochę. Reszta nie ma dla mnie większego znaczenia. O to chodzi w grach, aby był „fun” czyż nie? Pozdrowienia!

Przypominam, że wywiad został opublikowany na łamach serwisu http://www.margohelp.pl/
Edytowany 16:23:01 27.1.2017 przez Eksedar
2017.01.27 16:13:58
Ocena: 8
KNEBEL | zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:38161386

Deavelot

354
259
https://www.margonem.pl/?task=profile&id=622814 - Link do profilu Shirley

Na pierwszy ogień padła..... Shirley!

Ja -> Cześć Shirley, dziękuję za znalezienie dla mnie czasu na udzielenie wywiadu

Shirley -> Hej! Ogólnie jest mi bardzo miło, że ktoś tak na mnie zwrócił uwagę, że aż chciał ze mną jakiś wywiad poprowadzić.

Ja -> W 2016 roku objęłaś pieczę nad działem Rozmówek Ogólnych, mogłabyś nam przybliżyć tę historię?

Shirley -> No w sumie historia jak każda inna. Pojawił się temat, w którym zostały ogłoszone wybory na Moderatorów Forum. Pierwszy raz w 2015 roku się nie udało, to spróbowałam kolejny raz i jakoś tak wyszło, że Shuurei, bo to ona prowadziła rekrutację, wybrała mnie i kilka innych osób. Fajne zaskoczenie, bo z Shuu miałyśmy swego czasu…hmm…różne relacje. Najwidoczniej coś musiało się stać, ale to nie pytanie do mnie.

Ja -> W życiu codziennym studiujesz ratownictwo medyczne, czy zdarzyło Ci się ratować jakiegoś człowieka?

Shirley -> Zależy co masz na myśli mówiąc o ratowaniu człowieka – czy mówimy o bezpośrednim wyrwaniu człowieka ze śmierci czy o ogarnięciu babci, która zasłabła w sklepie. Tego pierwszego jeszcze nie doświadczyłam, drugiego już wiele razy. Niestety zdarzało mi się również przegrać „walkę” ze śmiercią. Zresztą, o wszystkim można poczytać w Publicystyce, jeśli ktoś ciekawy. Na szczęście nie zdarzyło się, że musiałam udzielać pomocy osobie podczas zwykłego spaceru. Dlaczego na szczęście? A to dlatego, bo pokazuje to, że mijający mnie ludzie są zdrowi. Przynajmniej w jakiś sposób. Zdrowie mamy jedno, często je zaniedbujemy i nie myślimy o daleko idących konsekwencjach.

Ja ->Jak oddzielasz życie realne od gry w Margonem?

Shirley -> Całkowicie normalnie. Wciskam przycisk „wyloguj” i już jestem oddzielona. Gdy nie siedzę prze komputerem to staram się czytać jak najwięcej, bo jak już wakacje mi miną to jedyne tytuły, jakie będzie mi dane trzymać w dłoniach to pewnie jakieś neonatologie, medyczne czynności ratunkowe i tym podobne. Łykam fantastykę, postapokalipsę, kryminały i horrory. Słucham muzyki, dużo. Głównie chyba każdy z możliwych nurtów metalu. Oczywiście nie zamykam się tylko w tym jednym rodzaju, bo to głupie. Dochodzi jeszcze trochę rapu, popu, indie rocku i muzyki szeroko alternatywnej. No i oczywiście wychodzę ze znajomymi na miasto poimprezować trochę, jak każdy młody człowiek.

Ja -> Jak Ci się udaje znosić krytykę? Ostatnio widziałem że gracz napisał temat aby wyrzucić ciebie z administracji.... Jak na to zareagowałaś?

Shirley -> Naprawdę powstał taki temat? <śmiech> Ej, serio, nawet o tym nie wiem. A często nawet ktoś mi podeśle takie smaczki, gdybym sama nie zauważyła. Poproszę o link, aż mnie zaskoczyłeś nie powiem. No ale nawet jeśli, to autor tematu może być zadowolony, bo w Administracji mnie nie ma, bo…nigdy w niej byłam. Moderatorzy Forum to NIE administracja. Pomagamy na forum, pilnujemy tu porządku, bo chcemy. Przynajmniej ja. Ale myślę, że moi koledzy mają podobne zdanie.
A co do krytyki… najpierw trzeba ją podzielić na konstruktywną lub niekonstruktywną. Nad tą pierwszą się pochylam, próbuję zrozumieć argumenty gracza krytykującego, wyciągnąć wnioski dlaczego tak się stało, co zrobiłam źle. Jednym ze skutków takiego działania jest temat „Porozmawiajmy o RO”, w którym gracze mogą śmiało podjąć dyskusję na temat działu, powiedzieć co im na duszy leży. Osobiście uważam, że to działa. I tez przechodzimy do krytyki niekonstruktywnej. Jeśli ktoś potrafi w poście jedyne co napisać to „weź wyjdź stąd w ogóle!!!11!” albo „słaby mod, zabieszcie jej rangę pls” no to ja nie mogę czegoś takiego brać do siebie i nie biorę, bo po co, skoro taka osoba nie potrafi przytoczyć nawet jednego argumentu. Także podsumowując: krytykę biorę do siebie, by wyciągać z niej wnioski, ale nie płaczę z jej powodu, gdy ktoś potrafi tylko w niej bez sensu wyzwać.

Ja -> W twojej pracy w Garmory co uważasz za pozytywy a co za negatywy?

Shirley -> To może zacznę od negatywów, bo jest ich mniej. To, że czasami brakuje mi czasu, by zrobić wszystko co sobie i graczom obiecałam. No i to, że nigdy nie będę w stanie dogodzić wszystkim, ale staram się z tym po prostu pogodzić.
Pozytywów jest znacznie więcej. Moderuję RO już praktycznie 1,5 roku i nadal sprawia mi to satysfakcję. Wiadomo, że czasami się nie chce, że złapie leń i nie chce odpuścić. Ale wystarczy zrobić sobie chwilę odpoczynku od komputera i wszystko wraca do normy. Cieszę się z tego jak moi kochani gracze w RO mnie odbierają. Strasznie się bałam tego jak zareagują na moją osobę. Bywało różnie, ale ostatecznie chyba nie mam jakiejś ogromnej kosy ze społecznością Rozmówek Ogólnych. Ale znowu, to nie pytanie do mnie. Kolejnym pozytywem jest ekipa MFów wraz z Opiekunką. Serio, prywatnie jest to ekipa tak pozytywnie zakręconych ludzi, że mogłabym z nimi konie kraść. Nasze relacje już w jakimś stopniu wyszły poza grę, więc nie rozmawiamy tylko o Margonem. Potrafimy sobie doradzić z takich tematów z jakich jesteśmy dobrzy, a żarty i żartobliwe dogryzanie sobie wzajemnie to stały element. Wydaję mi się, że właśnie te grupa osób jest też czymś, co mnie trzyma w tym całym moderowaniu.

Ja -> Czy gra w margonem pomogła Ci coś w świecie realnym? A może utrudniła?

Shirley -> Ciężko powiedzieć, bo w sumie moje zachowanie na forum czy w grze odpowiada chyba w 100% temu, jaką osobą jestem normalnie. Noooo, może jednak tak w 99%, bo pewnych zachowań nie wypada mi w Margo reprezentować. A jeśli już się tak głęboko zastanowić, to przeniosłam niektóre wzorce współpracy z graczami na moją funkcję Przewodniczącej Wydziału Nauk Medycznych. A co utrudniła? Pójście spać o zaplanowanej porze.

Ja -> Dziękuję Shirley za udzielenie wywiadu, do zobaczenia na szlakach Margonem.

Shirley -> Halo, halo! Czas na długie pozdrowienia! No to tak, pozdrowienia dla mojej już niemargonemskiej przyjaciółki Aliyi, która wytrzymuje już ze mną kilka ładnych lat. Dla Calen Dore, która już może mniej pokazuje się w grze, ale nadal jest moim bąbelkiem. Czekam na parapetówkę! Dla Erbika, Killersa, Rherry, Archiego – ekipa, z którą już wiele przeżyłam i pewnie przeżyję jeszcze więcej! Dla całej ekipy Moderatorów Forum włącznie z Opiekunką (a niech ma! ). I w sumie dla wszystkich, wszystkich przytulam was wszystkich puciupuciu! Dzięki za uwagę!



@O Shirley. Buziaczki
Edytowany 21:02:31 29.8.2017 przez Deavelot
2017.08.29 07:56:55
Ocena: 12
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:39861471

Żyj wiecznie

8735
243
Przerywnik
2017.08.29 21:44:10
Ocena: 1
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:39867093

Daisho

189124
1071
Przerywnik
2017.08.29 21:44:13
Ocena: 1
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:39867094

Deavelot

354
259
Wywiad z Opsią - https://www.margonem.pl/?task=profile&id=339721

Ja -> Dobry Wieczór Opsiu, bardzo dziękuję za udzielenie wywiadu.

Opsia -> Dobry, dobry! Cieszę się, że dostąpiłam takiego zaszczytu, hihi.

Ja -> Powiedz mi, jak to się stało że dostałaś się do rangi Moderatorki Czatu?

Opsia -> To bardzo długa historia, ciężko by mi było ją w całości tu opowiedzieć. Szczególnie, że po 5 latach przestałam już liczyć, a pamięć zawodzi. Ale spróbuję ją streścić w kilku zdaniach. Poznałam poprzez forum wielu wspaniałych ludzi, którzy mnie zachęcili, bym spróbowała. Nie grałam wówczas na Tarhunie, jednak akurat tam była potrzeba jakiejś aktywnej osoby, a ja bardzo lubiłam i nadal lubię pomagać, i tak jest też mój cel - służę radą. Założyłam postać i zaczęłam grać, a krótko po tym była rozmowa w sprawie MC (kiedyś chyba podań nie było, a jeśli już, to były one tylko "formalnością", bardziej próbowano rozmawiać). Przyjęto mnie na okres próbny, przez który poprowadził mnie ówczesny SMC (chociaż kiedyś ich nie było) Namtar, którego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam. Po tym jak powstał Aldous chciałam rozszerzyć swoje pole do pomocy i udało się. Tak oto jestem tutaj.

Ja -> Grasz praktycznie od 10 lat, powiedz mi co było twoim największym sukcesem a co porażką?

Opsia -> Może zacznę od porażek, bo jest ich znacznie więcej. Żałuję, że nie próbowałam swoich sił ze wstydu w konkursach i rekrutacjach przede wszystkim. Zawsze byłam osobą wstydliwą i wolałam cichutko komuś doradzić niż walczyć o swoje. Porażką jest też to, że nigdy nie wypadła mi legenda na świecie publicznym. Może się to wydawać głupie, ale nawet po tylu latach nic nie udało mi się złapać, wolałam oddawać innym. Sukcesem mogę nazwać to, kim obecnie teraz jestem. Myślę, że udało mi się ciężką pracą nad sobą zawalczyć o szacunek u graczy i wsparcie - nie tylko tych "u góry", ale też u zwykłych szaraczków. Cieszę się, że ludzie dzielą się ze mną swoimi problemami i proszą o radę. Poza tym byłam przez 3 lata Zarządcą na świecie Badzior. Może mało, może dużo, ale cieszę się, że mogłam wziąć w tym udział i spróbować dać komuś szansę.

Ja -> Czy w życiu realnym pomogło Ci coś margonem?

Opsia -> Nauczyłam się współpracy z nieznajomymi, nawiązywania konwersacji z przypadkowymi osobami, można powiedzieć, że się tu wychowałam i może dzięki temu jestem jaka jestem. Pewność siebie, umiejętność wyrażania swoich myśli i intuicyjność w poprawnym wypowiadaniu się to zasługi bardziej tego, czym zajmuję się w grze codziennie, czyli pilnowaniem czatu. A to tylko ułamek tego, czego można się nauczyć. Pewnie o wielu aspektach nie zdaję sobie nawet sprawy.

Ja -> Rysujesz/malujesz... czy dorabiasz sobie wykonując grafiki?

Opsia -> To troszkę za dużo powiedziane. Swoimi czasy dużo rysowałam, próbowałam nawet coś tworzyć na komputerze. Niestety z braku czasu i motywacji przestałam to robić. Chociaż czasem mi tego brakuje. Może jeszcze zobaczysz w tym dziale moje prace, kto wie, hihi.

Ja -> Osoby w administracji są w różnym wieku, rozmawiasz z każdym tak jak do dorosłej osoby czy rozmawiasz tak proporcjonalnie do wieku?

Opsia -> Myślę, że jak zaczyna się "dorosłe życie" i idzie się do pracy, to już się tego nie odczuwa. Wiadomo, że nie powiem/napiszę do osoby starszej "Hejka" na start, tu w grze również tak nie było, ale z czasem traktuje się współpracowników jak swoich, jak znajomych. Jak zostałam Moderatorem byłam jeszcze dzieckiem, wtedy bardzo ciężko mi przychodziło rozpoczęcie rozmowy od "Cześć" z kimkolwiek, a teraz? Teraz nawet na Campie podchodziłam do byle kogo z cześkami i nie czułam skrępowania. Taki klimat o wiele bardziej mi odpowiada, wolę czuć się jak w domu. Trzeba tylko pamiętać o szacunku i wiedzieć kiedy można.

Ja -> Opsiu, zbliżamy się do końca, powiedz mi jak byłaś na zlocie poznałaś mnóstwo fajnych i przyjaznych ludzi czy utrzymujesz z nimi kontakt?

Opsia -> Ojej, tak szybko czas leci? Tak dłużej myśląc dochodzę do wniosku, że wszystkie moje znajomości opierają się lub opierały w przeszłości o Margonem. Dwie osoby nawet zaczęły przeze mnie tutaj grę. Na pewno gdyby nie to miejsce nigdy bym tych ludzi nie poznała. Wiele z tych znajomości rozwinęło się na tyle, że dziś mogę nazwać ich prawdziwymi przyjaciółmi, mimo tego, że mieszkają kilkaset kilometrów ode mnie. Zwykle są to osoby, które poznałam zaraz na początku gry, gdy jeszcze aktywnie udzielałam się na forum, i trwają do dziś. Nie ukrywam, poznawanie ludzi to zawsze był i jest mój główny cel, nie jakieś legendy czy zdobywanie poziomów.

Ja -> Opsiu, dziękuję za wywiad. Do zobaczenia na szlakach margonem. Możesz kogoś pozdrowić.

Opsia -> Ja również dziękuję! Jest mi bardzo miło, że zechciałeś ze mną troszkę pokonwersować. Chciałabym pozdrowić wszystkich moich znajomych i przyjaciół, którzy dają mi wsparcie, przede wszystkim Moderatorów z Aldous. No i oczywiście czytelników, jak mogłabym zapomnieć! Do zobaczenia i powodzenia!


@ErBiK - Jest późno, ale chciałem dla czytelników jeszcze coś dzisiaj przygotować. Wywiad z Aliyą was oszołomi. )
Edytowany 21:51:07 29.8.2017 przez Deavelot
2017.08.29 21:45:19
Ocena: 3
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:39867102

Deavelot

354
259
Wywiad z Meillą - https://www.margonem.pl/?task=profile&id=2289870

Ja -> Cześć Meilla. Dziękuję za czas na udzielenie wywiadu.

Meilla -> Hej, hej, nie ma za co! Jestem trochę w szoku, że ktoś chce ze mną wywiad przeprowadzić.

Ja -> Pełnisz funkcję Moderatora Czatu na Zorzy, mogłabyś opowiedzieć historię jak dostałaś się na to stanowisko?

Meilla -> Jasne. Zacznę może od tego, że jak tylko zaczęłam grać w Margonem, a zaczęłam już 7 lat temu, to już wtedy chciałam zostać MC. Byłam wtedy w klanie z byłymi moderatorkami Herową i Liface (które z miejsca pozdrawiam, mimo, że już nie grają!), i jakoś bardzo mi się podobało to, jak one sprawują swoją pracę i lubiłam przebywać z nimi w Ithan. Po jakimś czasie chęć na bycie MC minęła, wkręciłam się w zdobywanie legend i tylko na tym się skupiałam. Po kilku latach, mój Zastępca otrzymał rangę na Zorzy i wtedy znów przypomniało mi się, że kiedyś o tym myślałam. Gdy zobaczyłam, że rekrutacja jest otwarta, postanowiłam spróbować swoich sił i o, jakoś się udało.

Ja -> Czy zamierzasz dalej zdobywać legendy bądź wbijać lvl'e jak zwykły gracz?

Meilla -> Hm, myślę, że tak. Nadal stoję na kilku e2 i liczę na dobre łupy. Może jedynie już nie z takim zapałem i chęcią jak kiedyś. Jeśli chodzi o wbijanie lvli.. W tej sprawie nigdy wybitna nie byłam, szybko się męczyłam i nudziłam. Podejrzewam, że gdyby nie mój Zastępca, to skończyłabym przy 50 lvlu.

Ja -> Rozmawiasz z wieloma graczami/moderatorami którzy są w różnym wieku. Czy rozmawiasz z nimi jak z każdym czy podchodzisz do tego wiekowo?

Meilla -> Nie, absolutnie, wszystkich traktuję na równi. Sama nie każdemu zdradzam ile mam lat i też prawie nikogo o wiek nie pytam. Wiadomo, że jeśli się dowiem, że dana osoba, jest sporo starsza ode mnie, to zachowuję szacunek i nie piszę "Siema elo jak żyjesz". Natomiast zdarza się i tak, że czasem z młodszymi graczami dogaduję się lepiej, niż z tymi starszymi. Starsi nie dają słowa sobie powiedzieć, uważają, że wszystko wiedzą lepiej, właśnie ze względu na wiek. Nie mowię, że zawsze tak jest, ale zdarzają się takie niemiłe przypadki.

Ja -> Czy jest coś czego żałujesz w swojej przygodzie jako moderator bądź zwykły gracz?

Meilla -> Myślę, że nie. Przygoda z tą grą, jest naprawdę fajnym doświadczeniem. Nawet gdy byłam w pogoni za itemkami, to i tak się dobrze bawiłam. Czasami za dużo nerwów traciłam, ale teraz się z tego śmieję. Dzięki grze poznałam wielu naprawdę wspaniałych ludzi, którzy mieszkają tysiące kilometrów ode mnie, a mimo to, mamy bardzo dobry kontakt i świetnie się dogadujemy, więc czego tu żałować?

Ja -> W margonemskiej przyszłości myślisz o awansie?

Meilla -> Haha, ja i awans? Jak to miałoby wyglądać, kim miałabym być? Sam fakt, że mogę być moderatorem już tyle czasu, jest dla mnie niezłym osiągnieciem. Myślę, że raczej żadnego awansu nie będzie, wystarczy mi to, co mam.

Ja -> Nie żyjesz samym margonem, co w życiu realnym jest twoim Hobby?

Meilla -> Trochę trafiłes w temat Hobby, bo o moim Hobby jest teraz dosyć głośno - siatkówka! Mistrzostwa i to jeszcze w Polsce, jaaram się! Te nerwy, które mi towarzyszą, gdy oglądam każdy mecz, o rany, kocham ich i nienawidzę jednocześnie haha. A tak poza tym, kocham śmieciowe jedzenie i tak, mogę to nazwać moim Hobby. Nic mi nie poprawia tak humoru, jak wypad do Maka. Gdy jestem zła, smutna, zirytowana, załamana - jedna recepta, jedzenie!

Ja -> Preferujesz bardziej wyjście do Maka czy grę w margonem?

Meilla -> Jakie Ty trudne pytania zadajesz, przecież ja nie mogę tak wybierać. Najlepiej połączyć jedno z drugim, albo wziąć ze sobą laptopa do Maka, albo wziąć jedzenie na wynos do domu. Jakim wtedy będę miłym graczem, każdemu pomogę!

Ja -> Czy gra w margonem pomogła Ci coś w życiu realnym?

Meilla -> Ciężko stwierdzić, nie wiem czy mi w czymś pomogła. Staram się oddzielić grę od normalnego życia. Gdy wylogowuję się z gry, to już nie myślę o niej, tylko zajmuję się codziennymi obowiązkami. Jednak, nikogo w grze nie udaję, jestem taka sama tutaj, jak i w życiu realnym.

Ja -> Jesteś osobą szaloną? nudną? ciekawą? Gdybyś mogła powiedzieć samoocenę...

Meilla -> Trudne pytanie, ja raczej nie lubię mówić o sobie. Kiedyś byłam bardziej szaloną osobą, teraz chyba, im jestem starsza, tym jestem bardziej nudna. Jedyne co się nie zmieniło to fakt, że jestem wredna i lubię docinać innym. Nie wiem dlaczego, ale ogromną frajdę mi to sprawia. Dodatkowo, jestem rannym ptaszkiem, wiele ludzi nie rozumie, jak w dni wolne mogę zrywać się tak rano z łóżka. Ja po prostu wolę zrobić wszystko rano i później mieć cały dzień wolny, niż odwlekać wszystko na ostatnią chwilę. Chociaż z tym odwlekaniem to czasem też różnie bywa.

Ja -> Cóż, dziękuję za cudowny wywiad. Możesz kogoś pozdrowić.

Meilla -> Ja również dziękuję. Pozdrawiam mojego najwspanialszego na świecie Zastępcę i czytelników. Do usłyszenia!

Edytowany 12:40:22 30.8.2017 przez Deavelot
2017.08.30 12:38:31
Ocena: 2
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:39869990

Deavelot

354
259
Ja -> Hej Aliya, jest mi niezmiernie miło, że zgodziłaś się na udzielenie wywiadu.

Aliya -> Nie ma sprawy. Mnie również jest miło, że chciałeś przeprowadzić ze mną wywiad.

Ja -> W życiu codziennym studiujesz i pracujesz przy Margonem. Co uważasz za pozytywy i negeatywy w pracy Margonem? Czy praca w Margonem zmieniła Cię w życiu codziennym? Czy jesteś nadal zakręconą dziewczyną jak sprzed kilku lat?

Aliya -> Może zacznę od końca. Nadal lubię pośmieszkować i porobić różne szalone rzeczy. Praca w Margonem nie wpłynęła na moje życie codzienne. Zawsze spędzałam sporo czasu grając w tę grę, teraz natomiast zmieniłam granie na pracowanie. Jedyne co uległo zmianie to moja aktywność w grze (niestety). Po prostu brakuje mi czasu, żeby tak zwyczajnie usiąść i postać sobie na e2 czy poganiać za herosami. Pozytywy to na pewno miłe towarzystwo questmakerów i możliwość kreowania świata. To naprawdę piękne uczucie, że gracze mogą zagłębić się w fabułę, którą stworzyłam. Do negatywów mogłabym zaliczyć wieczne narzekanie i zwyczajne niedocenianie. Nieważne, co się przygotuje i ile serduszka się w to włoży – zawsze pojawi się ktoś, kto powie, że jest to beznadziejne. :<

Ja -> W wolnych chwilach prowadzisz kanał na youtubie z solucjami, lecz również na Twoim kanale są solucje z zakazanymi publikacjami np. Róża Pamięci i Smoczne Questy. Administracja (główna) zezwala Ci na to? Jeżeli np. w PP udzieliłabyś odpowiedzi w WPW to otrzymała byś utratę rangi i knebla. Jak to jest?

Aliya -> Zaczęłam nagrywać owe rzeczy, jak jeszcze byłam zwyczajnym graczem. Pamiętam, że wtedy ustaliłam z kimś z gory, że jeśli linki do zakazanych solucji nie pojawią się w Margonem (ani forum, ani chat, ani profil), to wówczas nie ma żadnego problemu i moge je nagrywać. Konsekwencją tego był brak możliwości polecania mojego kanału gdziekolwiek w Margonem. Aczkolwiek solucje te są jeszcze z 2013 roku. Teraz zajmuję się trochę innymi rzeczami.

Ja -> Niektórzy gracze posiadają do Cebie mnóstwo hejtu, jak to odbierasz?

Aliya -> Nie wiem, powinnam się przejmować? Hejt to nieodłączna część bycia w pewien sposób rozpoznawalną osobą. Autorzy niepochlebnych opinii to osoby, których kompletnie nie znam i które nie lubią mnie za to, że... mam brzydki out, zrobiłam questa na 60, a nie 200 lvl, albo napisałam opinię, z którą się nie zgadzają. Taka kolej rzeczy, nie da się sprawić, żeby wszyscy Cię lubili. Chociaż przyznam, że przez długi czas myślałam, że jest to możliwe.

Ja -> Prawdopodobnie zostaniesz Najlepszym MG roku 2017, jak to odbierasz?

Aliya -> Sam fakt, że dostałam się do drugiej fazy był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Nie myślałam, że gracze tak miło mnie kojarzą. Wielkie dzięki za wszystkie głosy!

Ja -> Czym zasłużyłaś u graczy na opinię Najlepszego MG 2017? Zdradzisz mi i moim czytelnikom jakiego sposobu używasz?

Aliya -> Nie mam pojęcia. Staram się być miła, słuchać graczy i rozmawiać z nimi. Nie używam żadnego sposobu, żeby zaskarbić sobie czyjąś sympatię. Po prostu jestem sobą. :<

Ja -> Jak radzisz sobie z osobami upierdliwymi w grze? Kneblujesz czy rozmawiasz na spokojnie?

Aliya -> Muszę przyznać, że nigdy jeszcze nie dałam nikomu knebla, nie chcę się wcinać MF-om w ich zadania, a nie miałam okazji być świadkiem drastycznego łamania regulaminu forum, na które musiałabym zareagować od razu. A jeśli chodzi o mute – daję je w przypadkach łamania regulaminu, których jestem świadkiem. Jestem zwolenniczką rozmowy, więc zazwyczaj rozmawiam, ale zdarza mi się tracić cierpliwość – wtedy kończy się to naciśnięciem "wyloguj".

Ja -> Ile miałaś lat jak dostałaś się do grona administracji? Jak to się stało?

Aliya -> Miałam 19 lat, gdy zaproponowano mi współpracę przy SocPlay. MG w Margonem zostałam w wieku 22 lat, poprzez konkurs na forum, gdzie trzeba było przedstawić napisaną przez siebie fabułę do questa. Było to na początku tego roku.

Ja -> Wszystkich traktujesz na równi? Czy masz jakieś osoby, które są dla Ciebie wszystkim?

Aliya -> Obawiam się, że nie da się traktować wszystkich równo. Oczywiście – jeśli chodzi o regulamin, to jak najbardziej, obowiązuje on wszystkich bez wyjątków. Jednakże w Margonem poznałam kilka wspaniałych osóbek, które zawsze będą dla mnie priorytetem i mają szczególne miejsce w moim serduszku, o.

Ja -> W Margonem podobno miałaś chłopaka z tego co wiem i moi śledczy się dowiedzieli, przybliżyłabyś nam tę historię?

Aliya -> Hahaha! Stare dzieje! Jak miałam jakieś 13-14 lat i raczkowałam dopiero w Margonem, w ogóle w Internecie raczkowałam, bo to było prawie 10 lat temu, to miałam kilku wirtualnych chłopaków (oczywiście nie jednocześnie!). Nie było to jednak nic poważnego, ale te wspomnienia zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy.

Ja -> Kogo z administracji uważasz za dobrą osobę do naśladowania?

Aliya -> Zdecydowanie podziwiam Achaję za ogarnianie wszystkiego. Chciałabym być tak zorganizowaną osobą.

Ja -> Jakie wrażenia zostały w Twojej głowie z MargoCampa?

Aliya -> Jak najlepsze. Jeśli ktoś nie był na MargoCampie to z całego serduszka polecam. Trzy dni świetnej zabawy! Aż nie mogę się doczekać kolejnego lipca.

Ja -> Dziękuję Aliya za wywiad, do zobaczenia na Youtubie i szlakach Margonem. Możesz kogoś pozdrowić.

Aliya -> Dzięki również! Pozdrawiam Shirley, za wspieranie w trudnych chwilach i rzucanie dobrym (albo szczerym) słowem. Calen Dore, Erbika, Killersa, Rherrę, Archiego – za entuzjastyczne przybycie na moje urodziny i kilka dni wesołej zabawy! Pozdrawiam także Van Gotesa i Espace'a – za dobrą aurę, jaka ich otacza. Miłego dnia!
Edytowany 12:37:13 1.9.2017 przez Deavelot
Edytowany 12:40:42 1.9.2017 przez Deavelot
2017.09.01 12:36:07
Ocena: 4
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:39884564

Gannikus

300308
4171
Mam wywiad z MZR'em w formie filmu:
https://www.youtube.com/watch?v=QkB-y9gyKB4&t=6s


Link do profilu Mateusza:
https://www.margonem.pl/?task=profile&id=256795
____________________
Edytowany 22:40:37 14.9.2017 przez Gannikus
2017.09.14 18:06:33
Ocena: 1
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:39950360
Początek strony Strona: [1]

Tylko zalogowani gracze mogą pisać posty

Forum Margonem > Publicystyka > Wywiady - temat zbiorczy

Podaj powód dlaczego oceniasz post na

Pozostało ważnych głosów na dziś: 0, po przekroczeniu limitu
Twój głos pokaże się przy wiadomości, ale nie doliczy się do reputacji gracza.


* pole nieobowiązkoweLimit znaków 0/50

Zgłoszenie postu do moderacji.
Poniżej możesz podać powód Twojego zgłoszenia.

Pamiętaj, że za bezsensowny komentarz możesz otrzymać knebla i stracić swoją reputację.

Limit znaków 0/150

-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -
AND grp=0