Momencik

Czekaj na odpowiedź servera..

Uwaga

  

Forum Margonem > Publicystyka > Pamiętnik Anwarda

[Przeszukaj temat] [Dodaj do ulubionych]
Koniec strony Strona: [1]

Anward

145689
4712
Jest to, jak wskazuje nazwa tematu, pamiętnik. Pamiętnik odgrywanej przeze mnie postaci. Wszystko, co się w nim znajduje i będzie znajdować, to prawdziwe postaci i wydarzenia zaszłe podczas roleplayu na świecie Nerthus. Posty będę wrzucać z różną częstotliwością (zapewne raz na kilka dni), zależnie od tego, ile będzie działo się w rozgrywce z udziałem mojej postaci.
Informacje będą często wybrakowane, bo pamiętnik nie ma służyć obrazowemu opisaniu wszystkiego, co się stało, a jedynie zbiorem myśli mojej postaci, jednak zapewne wraz z kolejnymi wpisami wszelkie niejasności zostaną rozwikłane.
Feedback, oczywiście, jest mile widziany.

-

noc 13 maja 1332, Alabastrowy Hotel w Mythar

Zacząłem pisać niniejszy pamiętnik. Moja pozycja uniemożliwia swobodne zwierzanie się z moich myśli i problemów cechowcom, nawet córce, lecz papier przyjmie wszystko. Spalę go, zanim dostanie się w niepowołane ręce - może znaleźć się tu zbyt wiele informacji, które można wykorzystać przeciwko mnie. Mam nadzieję, że wygadanie się (jeszcze niezapisanemu) zeszytowi ukoi moje zszargane nerwy chociaż trochę.

Wróciliśmy właśnie z wypadu w okolice Thuzal.
[dopisek na marginesie: Thaan, Navu, Aerth, Vinc, Emryh]
To była długa akcja - pół nocy zakradaliśmy się, czołgaliśmy lasem i omijaliśmy pułapki, by w końcu dotrzeć na tyły obozu. Właściwa walka była krótka: pierwszy dostał strzałą w pierś i padł, konając powoli; do drugiego wybiegłem, trafiłem wpierw na barierę, ale potem rozwaliłem mu młotem brzuch. W międzyczasie Thaanddri wpadł nogą w pułapkę, a Emryh dostał strzałą w nogę. Trzeci, co ją wystrzelił, zwiał gdzieś w las, więc wysłałem za nim Aerthoniusa. Stan dwóch pierwszych był okropny, więc pozwoliłem Emryhowi spić ich do zera na miejscu. Potem nastąpił wybuch - jak się później okazało, ostatni uciekinier wlazł na magiczną minę i został rozniesiony eksplozją. Aerthonius leżał obok nieruchomo, ale dalej dychał, chociaż nieprzytomny.
Ograbiłem ciała ze wszystkiego, co cenne - zbyt wiele tego nie było - a następnie pozbawiłem ich głów i zabrałem je ze sobą. Ciała spaliliśmy. To były jakieś młokosy i cherlaki, nikt ważny ani groźny - ale dobry wór to martwy wór.

Następne trzy dni spędziliśmy w podróży aż tutaj. Wędrówka piechotą, z nieprzytomnym Aerthem i dwójką rannych cechowców nigdy nie jest przyjemna. Drugiego dnia zaczął lać deszcz, przez co musiałem zostać z rannymi przed wejściem na bagna i ściągnąć z Mythar pomoc, bo sami z Vincentem nie dalibyśmy rady przetransportować pozostałej trójki. Teraz wszyscy są bezpieczni i się grzeją, chociaż nie minie parę dni i zorganizujemy kolejny wypad.

Siedzę teraz w swoim pokoju i piszę. Korano śpi spokojnie na swoim łóżku, na podłodze obok niej kilku cechowców. Obok zeszytu mam mapę krainy - nakreśliłem na niej, gdzie według moich domniemań są nieprzyjazne nam siły. I, jak się okazuje, są w niemal każdym miejscu - cała północ, Thuzal, Nithal, Eder (kto by się spodziewał...?) i, niestety, Tuzmer. Mamy związane ręce, bo propaganda worów działa skuteczniej od pamięci mieszkańców Margonem. Parę lat temu byliśmy bohaterami i reformatorami, dziś jesteśmy terrorystami, bo tak nas nazwał najważniejszy osobnik w krainie. Pies go trącał.

Pamiętam ostatnie momenty, zanim żołnierze wdarli się do ratusza w Karka-han. Minstrella powiedziała mi wtedy, że ucieknie stąd na zawsze, że jest to wina Umbraela. I że nie może dalej żyć w obawie, że stracimy się wzajemnie.
[dopisek na marginesie: leah jest leah do śmierci]
Mam nadzieję, że jest bezpieczna. Mam również nadzieję, że kiedyś Umb wyjdzie ze swojej nory i stanie naprzeciw mnie, jak mężczyzna, zamiast porywać moją kobietę i ziać sobie nienawiścią z daleka.

Teraz, gdy jestem wolny i nie mam swojej leah do stracenia, mogę się zemścić. Prędzej czy później dopadnę go, poniżę i zabiję powoli. Nie dbam o to, co będą dalej mówić. Liczy się to, co zrobił mojej kobiecie i jak wiele żalu jej zadał.

Jest środek nocy, piszę przy świecy i jestem przemęczony. Mam nadzieję, że następne wpisy będę pisać mniej chaotycznie. Oby.

_
Edytowany 04:04:59 13.5.2020 przez Anward
2020.05.13 04:02:49
Ocena: 12
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:43957551

Zireath

3641405
882
Anward:
Ofc czekam na więcej skoro już się teraz CHWILOWO nudzę klimatycznie
I w sumie mam jedną małą uwagę. "[...] więc pozwoliłem Emryhowi spić ich do zera na miejscu." - przy takich cośkach gwiazdkowałabym i dała poniżej wytłumaczenie. Ktoś, kto nie zna klimatu i nie wie, że Emryh to wąpierz może wywnioskować, że próbowaliście upić prawie martwe wory

I też chcę być w tym pamiętniku, pff

PS: I w sumie nie wiedziałam, że Anward przejął się tym co zrobił Umb z Min aż tak.
_________________________________________
Edytowany 09:05:08 13.5.2020 przez Zireath
2020.05.13 09:01:33
Ocena: 2
cytuj | ID:43957689

Soll Węglobrody

11565
244
Anward:
Bardzo ciekawa inicjatywa, czyta się dość przyjemnie, przynajmniej według mnie.

Przydałby się jakiś disclaimer czy wprowadzenie do skomplikowanego lore Nerthusa, które obce jest czytelnikom spoza serwera - pomysł Zir z przypisami też nie jest głupi.
2020.05.13 10:09:04
Ocena: 2
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:43957804

Paniczyk

12230
58
Anward:
Lubię tak czasami wgryźć się w niegrzecznego zbira. :3
2020.05.13 10:11:48
Ocena: 2
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:43957808

Agnes Circle

316114
2837
fajne, podoba mi się
2020.05.13 17:19:16
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:43958948

Vincent Rathven

152113
474
kul bardzo! chcę więcej Mikuś, bo miło poznać postać Anwa z innej strony
2020.05.13 18:46:43
zgłoś | ignoruj | cytuj | ID:43959199
Początek strony Strona: [1]

Tylko zalogowani gracze mogą pisać posty

Forum Margonem > Publicystyka > Pamiętnik Anwarda

Podaj powód dlaczego oceniasz post na

Pozostało ważnych głosów na dziś: 0, po przekroczeniu limitu
Twój głos pokaże się przy wiadomości, ale nie doliczy się do reputacji gracza.


* pole nieobowiązkoweLimit znaków 0/50

Zgłoszenie postu do moderacji.
Poniżej możesz podać powód Twojego zgłoszenia.

Pamiętaj, że za bezsensowny komentarz możesz otrzymać knebla i stracić swoją reputację.

Limit znaków 0/150

-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -
AND grp=0